Wczoraj została zamknięta autostrada na odcinku łączącym opole z Gliwicami. Przyczyną przestoju był groźny wypadek do jakiego doszło na wysokości wsi Doboszyce. Czarny suw zjechał nagle na prawy pas gdzie uderzył w nadjeżdżający samochód osobowy marki renault. W karambolu uczestniczyły jeszcze cztery inne pojazdy, które nie zdążyły wyhamować we właściwym momencie. Straż oraz pogotowie zjawiło się na miejscu bardzo szybko. Do wydobycia ofiar strażacy użyli specjalistyczne narzędzia na całym odcinku drogi leżały śruby , które były głównym ładunkiem, jaki przewoził kierowca ciężarówki. ruby były na tyle duże że uszkodziły sporą ilość pojazdów znajdujących się blisko całego zdarzenia. Jak mówili strażacy to cud że nikt ze świadków zdarzenia nie został ranny. To nie pierwszy raz kiedy autostrada A2 jest świadkiem tak dramatycznych zdarzeń. Dużo mówi się, że autostrada nie jest wystarczająco zabezpieczona. Główny zarządca dróg krajowych twierdzi, ze nie istnieją skuteczne narzędzia, które poprawiłyby wydatnie bezpieczeństwo na autostradzie. Póki co pozostaje radzić kierowcom aby ściągnęli trochę nogę z gazu i uważali bardziej na zatłoczonych polskich drogach.